piątek, 22 stycznia 2010

Mmmm

Właściwie mogę już napisać tego posta, bo i tak przyzwyczaiłam się do nie jedzenia po kolacji. W dużej mierze pomaga mi w tym koło ratunkowe czyli kawa, która na szczęście ma mało kcal;)!
A dzisiaj musiałam się 'sztachnąć' -a dosłownie cały dzień towarzyszy mi odświeżacz elektryczny, mój truskawkowy błyszczyk i pomarańczowa mgiełka. Już kiedyś gdy miałam ochotę na coś słodkiego wyjmowałam z szuflady moje waniliowe perfumy:-). Dzisiaj nie podjadałam między posiłkami, a nawet nie miałam ochoty na kolację.

"8. Pohamuj głód zapachami
Uczeni twierdzą, że woń z podręcznego inhalatora zapachów spożywczych (takich jak bananowy, pomarańczowy, miętowy) może pomóc w poskromieniu apetytu i pozwala oszukać żołądek, dając mu wrażenie , że spożywacie prawdziwe jedzenie. Zaopatrz się w rozpylacze zapachowe, są dostępne w sklepach ze zdrową żywnością. Rozmieść je w newralgicznych miejscach przekąskowych w domu ( w kuchni, na stoliku nocnym, blisko TV). "


Szczerze mówiąc nie chciało mi się latać po sklepach ze zdrową żywnością, z resztą w Polsce pewnie są trudno dostępne. Ja użyłam tego co miałam w domu. Wiem, że w Anglii można kupić perfumy o zapachu prawdziwej wanilii, kruchych ciasteczek, przypraw korzennych i nawet czekolady:).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz