sobota, 16 stycznia 2010

I udało się:-)

Autorka zwróciła uwagę jak dużo kalorii może mieć wieczorna przekąska-tym bardziej,że zazwyczaj nie kończy się tylko na 1 ciastku,np.
"małe chipsy(190 kcal), porcja pizzy(350), 4 ciastka (200), porcja sernika(370), porcja jabłecznika(450), dwie kulki lodów( 600)" i już mamy dzienne zapotrzebowanie kaloryczne dla silnego mężczyzny:-), a wiadomo,że kobiety mają mniejsze granice kaloryczne. 
Wczoraj wypróbowałam 1 zasadę:
"Po prostu powiedz nie!
Jeżeli postanowiłeś się odchudzić,utrzymać wagę po schudnięciu,albo jeść zdrowiej, umacniaj to postanowienie w umyśle.Gdy przyjdzie ochota na przekąskę-powiedz "NIE!" ,nie jedz.Odejdź od miejsca skażonego;) przekąskami,np lodówki,szafki, stolika, tależa, usiądź i pochwal siebię za samodyscyplinę"


Ja postanowiłam nie jeść nic po 18. Kusiło mnie troszkę,tym bardziej,że właśnie wczoraj zrezygnowałam ze słodyczy i wielu tuczących rzeczy, które "patrzyły się na mnie" w sklepie, w domu, nawet w moich myślach.Ale STOP-przecież chcę schudnąć, a to że zrezygnowałam z pizzy nie znaczy, że moja dieta nie będzie smaczna- w końcu mam ochotę na kombinowanie w kuchni:-). Dołączyłam również codzienną dawkę ruchu, wczoraj 30 minut, dzisiaj 40, stopniowo zwiększając do godziny. Na kolację przekąsiłam serek waniliowy z płatkami ok. godziny 16 30, a o 18 30 poszłam spać:-). Ale nie tylko sen mnie powstrzymał, przez cały dzień mówiłam moim ulubionym cukierkom konsumowanym przez siostrę i pachnącemu spaghetti "NIE". Wychodziłam z kuchni, jadłam coś innego lub zajmowałam się czymś przyjemnym nie zwracając później na te pyszności uwagi. Udało się i dzisiaj jestem z siebie dumna:-). Chcieć to móc. Powodzenia!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz