Niestety po kolacji przyznałam,że jestem emocjonalnym żarłokiem i cały wieczór zajadałam smutki:((. Coś za często przytrafiają mi się te wpadki ale chciałam się również pochwalić, że od pierwszego stycznia chudnę i już widać różnicę:).
"12.Rozmawiaj z sobą o tym
Czasem warto przebyć serdeczną( serdeczno-żołądkową) rozmowę z samym sobą. Zastanawiając się nad wieczorną przekąską zapytaj siebie "ile tym razem kalorii wchłonę jeżeli zjem to?", "czy rzeczywiście jestem głodny?", "czy przeżyję bez tego?" Jeżeli przeżyjesz do jutra-nie jedz już!! Warto się wstrzymać i nazajutrz być z siebie dumnym.
-A najbardzej spodobała mi się przykładowa scenka. Skąd ja to znam..:)
SCENKA: godzina 21.15 Stoję przed lodówką i sięgam po kawałek szarlotki.
ŻOŁĄDEK: Muszę..zjeść... szarlotkę.
MÓZG: Czy rzeczywiście odczuwasz głód?
ŻOŁĄDEK: Czy to ważne? Muszę... zjeść... szarlotkę.
MÓZG: Poczekaj, zrób rachunki. Zjesz tę wielką porcję w 5 minut. A kawałek szarlotki zawiera około 500 kcal. Czy trwająca 5 minut przyjemność warta jest pięciuset kalorii?? Trzeba dwóch godzin treningowego kieratu, aby to spalić.
( właściwie jednej intensywnego wysiłku aerobowego, jak masz zamiar biegać szybkim tempem przez godzinę o 24 w nocy żeby przed snem jeszcze to spalić to śmiało- jedz...).
ŻOŁĄDEK: No cóż, jeśli przedstawiasz to w ten sposób.."
I w tej chwili powinieneś zamknąć lodówkę usiąść w pokoju i mocno pochwalić siebie za silną wolę i zdecydowanie. Następnym razem zastanów się trzy razy zanim coś zjesz późnym wieczorem.
Moja wpadka była spowodowana przez tą samą rzecz, co wcześniej, więc oficjalnie jedzenie jej na sucho zaliczam do listy rzeczy zakazanych:-).
Sprawca- płatki jogurtowe. Następstwa: zjedzenie za dużo, zagryzienie fast foodem po kolacji. Drugiego dnia-wyrzuty sumienia i duży brzuch. Wyrok: Opłata za złamanie zasad w wysokości 10 zł.(mój zakład z rodziną). Przestrzeganie zasad, zakaz kolejnych wpadek.
NIE PODDAM SIĘ!!
Dzień zaczęłam normalnie od ćwiczeń i diety:-).
Kolejna zasada:
Ja akurat nie mam szans na jej zastosowanie, gdyż kuchnia jest połączona. I wcale mi to nie przeszkadza, bo nie zdarzyło mi się przemycać jedzenia z kuchni (po kolacji) od czasu kiedy trzymam się tych zasad. Fast food sam przyszedł do domu z zewnątrz, a następnie prosto do pokoju:-).
"Uczyńcie z kuchni terytorium niedostępne po kolacji
Zaprowadźcie nowe porządki: wieczorem kuchnia jest zamknięta. Pozmywajcie po kolacji (albo zlećcie to komuś, podczas gdy wy zajmiecie się lekturą ulubionego magazynu). Następnie zgaście światło w kuchni, zamknijcie drzwi i niech pozostaną zamknięte do rana. Wszystko czym zajmujecie się wieczorem, róbcie z dala od kuchni, w innych pomieszczeniach. Wyobraź sobie, że Twój żołądek został zahibernowany aż do śniadania."
I następna, którą często- może nawet przesadzam z wykorzystywaniem jej w życiu codziennym;).
"14.Kładź się wcześniej spać
Po kolacji, zajmij sie tym, co jest do zrobienia:
połóż dzieci spać, wrzuć pranie do pralki, przejżyj plan jutrzejszych zajęć i natychmiast poddaj się przygotowaniom do snu. Po kąpieli złóż się w kłębek z przytulanka albo ulubiona książką. Zgaszenie światła o 10 wieczorem będzie oznaczało 8 godzin snu, lepszy nastrój, wyższy poziom energii i mniej okazji do przekąsek."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz